Katar, kichanie, swędzący nos, łzawienie oczu, uczucie zatkania nosa. Dla jednych kilka tygodni w roku to mały dyskomfort, a dla innych sezon pylenia oznacza codzienną walkę o komfort funkcjonowania w ciągu dnia i spokojny, nieprzerwany sen w nocy. Coraz częściej słyszymy, że alergie pojawiają się u osób, które wcześniej nigdy ich nie miały. Osoby po 30 roku życia, a nawet osoby w wieku emerytalnym skarżą się na coraz częstszy dyskomfort w okresach intensywnego pylenia.
W NihilNovi wierzymy, że o zdrowie i komfort należy dbać tak samo, jak o przestrzeń wokół nas: powoli, uważnie, sięgając po naturalne rozwiązania tam, gdzie to możliwe. Sezon pylenia to dla wielu z nas czas, w którym trudniej o spokój, dlatego postanowiliśmy przyjrzeć się, co poza lekami może pomóc organizmowi przejść przez ten trudny czas. Czy rzeczywiście alergii jest teraz więcej? I czy sposób, w jaki się odżywiamy, może mieć wpływ na to, jak funkcjonuje nasz układ odpornościowy? Na to pytanie nie znajdziemy prostej i jednoznacznej odpowiedzi. Współczesna nauka zwraca uwagę na symbiozę i synergiczność jaka występuje w nas samych i naszym środowisku. Udowadnia, że nasza odporność pozostaje w stałym kontakcie ze środowiskiem, dietą i mikroorganizmami zamieszkującymi nasze jelita, a to oznacza, że codzienne wybory żywieniowe mogą być jednym z elementów wspierających prawidłową regulację odpowiedzi immunologicznej, w tym sezonowych alergii. Kiedy podczas kwitnienia traw albo drzew pojawia się wodnisty katar, łatwo myśleć o alergii wyłącznie jako o problemie naszego układu oddechowego, a konkretnie jednego narządu, nosa, gdzie w rzeczywistości alergiczny nieżyt nosa jest wynikiem reakcji całego układu immunologicznego człowieka. U osoby uczulonej układ odpornościowy rozpoznaje określone białka pyłku jako zagrożenie. Powstają swoiste przeciwciała IgE, które przy kolejnym kontakcie z alergenem uruchamiają reakcję zapalną. Uwalniana jest m.in. histamina, pojawia się obrzęk błony śluzowej, wydzielina z nosa, łzawienie oczu. Co ciekawe, człowiek może przez wiele lat nie mieć żadnych objawów reakcji alergicznych, a następnie rozwinąć alergię w dorosłym życiu. Na to, czy dojdzie do uczulenia, wpływają zarówno predyspozycje genetyczne, jak i środowisko w jakim żyjemy. Tutaj pojawia się element, który w ostatnich latach wzbudził ciekawość naukowców i skłonił ich do podjęcia szczegółowych badań. Mikrobiom, bo o nim mówimy. Wewnętrzny ekosystem Mikrobiom jelitowy to gigantyczny ekosystem mikroorganizmów, które kolonizują nasz przewód pokarmowy, głównie jelito cienkie i jelito grube. Mikrobiom każdego człowieka jest różny, a wynika to głównie z tego, że każdy człowiek spożywa różne produkty i substancje, które odżywiają albo uśmiercają konkretne grupy mikrobioty jelitowej. Nie bez wpływu pozostaje również otoczenie, w którym żyjemy. To oznacza, że pożywienie niekoniecznie działa wyłącznie poprzez bezpośrednie oddziaływanie zawartych w nim substancji na nasze komórki. Część jego działania może zależeć również od tego, co zrobią z tymi substancjami nasze bakterie jelitowe. I właśnie dlatego dwie osoby mogą teoretycznie spożyć ten sam produkt, a ich organizmy mogą przetworzyć jego składniki w nieco inny sposób. To jeden z powodów, dla których nauka coraz częściej patrzy na żywność i rośliny nie tylko przez pryzmat pojedynczych substancji, ale całego układu pokarmowego, w tym mikrobioty jelitowej. Badania nad mikrobiomem i alergiami są bardzo obiecujące, ale wciąż nie znamy jednego idealnego składu bakterii, który chroniłby nas przed uczuleniem albo chorobami. Nawet najlepsza dieta nie sprawi, że osoba uczulona przestanie reagować na pyłki. Wiemy natomiast, że zróżnicowanie i liczebność mikrobów w naszych jelitach może się przekładać na naszą odporność, a co za tym idzie na powstawanie uczuleń i podatność na patogeny. Dlatego najprostsza zasada brzmi - jedz różnorodnie i sezonowo. W praktyce warto sięgać po: • kiszonki - kiszoną kapustę, ogórki kiszone, kimchi - naturalne źródło bakterii probiotycznych wspierających florę jelitową, • produkty fermentowane - jogurt naturalny, kefir, maślankę - wspomagające różnorodność mikrobioty, • błonnik - warzywa, pełnoziarniste produkty zbożowe, rośliny strączkowe - będący pożywką dla korzystnych bakterii jelitowych, • kwasy omega-3 - tłuste ryby morskie, siemię lniane, orzechy włoskie - o działaniu przeciwzapalnym, mogące wspierać regulację odpowiedzi immunologicznej. To właśnie różnorodność produktów spożywczych, sezonowych warzyw, owoców, unikanie nadmiaru cukrów i produktów wysoko przetworzonych działa pozytywnie na zróżnicowaną florę naszych jelit. Jak łagodzić objawy na co dzień A co zrobić w momencie kiedy nagłe objawy alergii już dały o sobie znać? Współczesna medycyna opracowała leki przeciwalergiczne (przeciwhistaminowe), które redukują wszystkie nieprzyjemne skutki alergii, takie jak katar, łzawienie oczu, swędzenie, obrzęki. Niestety takie rozwiązanie może się okazać nie dla wszystkich rozwiązaniem idealnym. U części osób nawet leki przeciwhistaminowe najnowszej generacji wywołują senność, otumanienie i trudności z koncentracją. W takim przypadku pacjent z alergią wybiera mniejsze zło i sam decyduje, czy przyjmować leki mimo silnych skutków niepożądanych. W zależności od stopnia nasilenia alergii oraz dla tych, którzy nie tolerują leków przeciwhistaminowych, pozostaje leczenie objawowe, które daje łagodniejsze, ale pewne efekty. Są to m.in.: napary ziołowe, inhalacje, płukanki. Fundamentalnym i naturalnym, czyli niefarmakologicznym sposobem łagodzenia objawów alergii jest zmniejszenie ekspozycji na pyłki, czyli zmiana ubrania po powrocie do domu, kąpiel, a następnie przemycie dróg oddechowych roztworem soli fizjologicznej. Warto tu zwrócić uwagę na badania dotyczące płukania nosa: analiza opublikowana w 2024 roku w czasopiśmie The Lancet wykazała, że płukanie nosa roztworem soli fizjologicznej, rozpoczęte przy pierwszych objawach infekcji, może skracać czas jej trwania nawet o około jedną piątą, a inne badania wskazują, że regularna irygacja nosa bywa w stanie ograniczyć potrzebę sięgania po leki przeciwalergiczne o kilkadziesiąt procent. To prosty, tani i dostępny dla każdego nawyk, który warto wprowadzić na stałe w sezonie pylenia, niezależnie od tego, czy towarzyszy mu przeziębienie, czy alergia. Kolejnym etapem łagodzenia objawów alergii jest picie naparów, przede wszystkim z rumianku. Zawarte w jego olejku eterycznym związki, takie jak chamazulen i apigenina, mają udokumentowane właściwości przeciwhistaminowe i przeciwzapalne, zmniejszające zaczerwienienie i obrzęk błon śluzowych. Tak jak wszystkie substancje roślinne, również rumianek może stanowić jeden z elementów powstawania alergii krzyżowej, zwłaszcza u osób uczulonych na rośliny z rodziny astrowatych (np. ambrozję, nagietek, chryzantemy), dlatego najpierw należy sprawdzić, czy wspomniany napar przynosi ulgę, a nie nasila objawy. Jeżeli tak, zaleca się parzyć susz z koszyczków rumianku przez 15 minut pod przykryciem i pić trzy razy dziennie. Sezon pylenia to też nie tylko lista rzeczy do zrobienia ale i dobry moment, żeby częściej pozwalać sobie na spowolnienie. U nas ten wieczorny rytuał wygląda podobnie: prysznic po powrocie do domu, przepłukanie nosa, ciepła filiżanka rumianku i zapalona ulubiona świeca. Świeca oczywiście nie leczy alergii ale zapach lawendy w sypialni potrafi pomóc się wyciszyć po dniu spędzonym w gęstym od pyłków powietrzu. Czasem chodzi po prostu o to, żeby dać sobie chwilę oddechu, dosłownie i w przenośni. Poza tym należy zwracać uwagę na miesiące, w których występuje pylenie poszczególnych roślin. W tym celu warto śledzić kalendarz pyleń, aby w miarę możliwości unikać kontaktu z alergenami. Na przykład jeżeli w sierpniu stężenie pyłków jest wysokie, najważniejszym sposobem ograniczenia objawów pozostaje zmniejszenie ekspozycji na alergen i właściwe leczenie, jeśli jest potrzebne. Aktualne dane o stężeniu pyłków w powietrzu w poszczególnych regionach Polski można sprawdzić w serwisie Polskiej Sieci Aerobiologicznej – IMGW-PIB, prowadzonym we współpracy z ośrodkami uniwersyteckimi, lub na stronie Monitora Pyłkowego Kliniki Immunologii i Alergii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. 5 nawyków na sezon pylenia Kiedy zaczyna się sezon alergiczny, łatwo pogubić się w radach. Poniżej przedstawiamy krótką listę, którą warto mieć pod ręką w ciągu roku: 1. Sprawdzaj kalendarz pyleń dla swojego regionu i planuj aktywność na zewnątrz poza godzinami największego stężenia pyłków (najczęściej wczesny ranek i wczesne popołudnie). 2. Zmieniaj ubranie i bierz prysznic od razu po powrocie do domu, żeby nie roznosić pyłku po całym mieszkaniu. 3. Płucz nos i gardło roztworem soli fizjologicznej - to prosty nawyk, który skutecznie zmniejsza ekspozycję na alergeny i łagodzi objawy. 4. Jedz różnorodnie i sezonowo - kiszonki, błonnik, kwasy omega-3 i produkty fermentowane wspierają mikrobiom, a pośrednio także odpowiedź immunologiczną. 5. Sięgaj po naturalne wsparcie, np. napar z rumianku - ale zawsze sprawdzaj, czy nie masz alergii krzyżowej na rośliny astrowate. Wierzymy, że drobne, naturalne rytuały, dobre jedzenie, chwila wyciszenia, świadomy wybór tego, czym otaczamy się w domu wpływają na to, jak przechodzimy przez trudniejsze sezony. Tego trzymamy się w NihilNovi na co dzień, nie tylko w sezonie pylenia. Uwaga: informacje zawarte w tym artykule mają charakter edukacyjny i nie zastępują konsultacji lekarskiej ani indywidualnego leczenia alergii. Osoby z nasilonymi objawami, astmą lub przyjmujące leki powinny skonsultować dobór terapii z lekarzem lub farmaceutą.